kąśliwe porównanie przywoływanych przy każdej nadarzającej się okazji przez recenzentów słynnych dziesięciu punktów, do programu komunistycznego. Jarocki nie realizuje przedstawienia zgodnie z tymi punktami, ale je ironicznie cytuje. Dzięki dodaniu tych nowych wątków przedstawienie Jarockiego jest świetnym przykładem tego, jak, nie sprzeciwiając się myśli zawartej w dramacie, stworzyć przedstawienie, w którym reżyser mówi własnym głosem i na własny sposób interpretuje myśl pisarza. Jarocki odstępując od owych dziesieciu
cenę załagodzić sytuację. Zuza odczuwa zazdrość, widząc Saszę z inną dziewczyną. Sylwia jest zdenerwowana z powodu kłótni z rodzicami. Martwi się, że nie zjawią się na ceremonii ślubnej. Zuza nie może skupić się na zajęciach tanecznych. Po ich zakończeniu zaczyna płakać w szatni. Sasza proponuje jej odwiezienie do domu. Goście, zebrani przed kościołem, niecierpliwie oczekują na przyjazd młodej pary. Na ślubie nieoczekiwanie zjawia się Max Wolar. Problemy związane z wypadkiem na budowie spowodowały gwałtowny
Jan Frycz). Podobnie oni, dramaturg i reżyser, są jak Zachedryńscy pośród Czelcowów i innych drobnych cwaniaczków, którzy żyją za pożyczone, a uważają, że własność jest podstawą demokracji. Przedstawia to świetny dialog Lenina dodany przez Jarockiego i obnażający fantazmaty obrońców własności. Na wysokości zadania stanął zespół aktorów Teatru Narodowego. Przedstawienie według Mrożka, wymagające dużej precyzji w formowaniu przebiegu akcji i, mówiąc językiem sportowym, wzajemnego „zgrania”, jest moim zdaniem u Jarockiego
okazuje się bardzo wymagającym nauczycielem. Zuza musi ostro trenować, żeby dogonić grupę. Chce, żeby Krystyna poznała jego nowych znajomych z radia. Wśród domowników willi Rafała szybko rozchodzi się wiadomość o jego zaręczynach z Mają. Narzeczeni rozmawiają o Sylwii i Aleksie. Czy Rafałowi uda się namówić Maję, aby towarzyszyła mu na ich ślubie? Przyjeżdżają rodzice Sylwii i Doroty. Niestety obawy Sylwii spełniają się. Podczas uroczystego śniadania dochodzi do niemiłej sprzeczki. Aleks stara się za wszelką
punktów, wiedział, czego chce i wiedział, że sam będzie mierzył się z tym dramatem. Stworzył przedstawienie zgodne z duchem Mrożka, a jednocześnie będące wariacją i twórczą reinterpretacją. Ciekawe, czy za kilka lub kilkanaście lat ktoś inny nam ten dramat znów przybliży i pokaże, korzystając z odwołań do współczesnej sytuacji. Ciekawe, czy znajdą się tacy? A może – parafrazując Jana Błońskiego – przez takich biedaków (nie koniecznie tych, którzy żyją za pożyczone) i nędzarzy (również nie mówiąc o zasobności finansowej)
widząc coraz większe zaangażowanie ojca w z nowy związek buntuje się i postanawia uciec. Sylwia spotyka się z Aleksem w jego klubie. Okazuje się, że prawnik swego czasu wspierał finansowo jej artystyczną działalność. Ich znajomość miała również prywatny charakter. Wiktor "porywa" Dorotę na randkę. Sylwia stara się przekonać do siebie Marię - wyznaje, że kocha Rafała bez pamięci. Pod wpływem tego spotkania lekarka proponuje synowi zorganizowanie rodzinnej kolacji i zaproszenie teściów oraz piosenkarki. Kiedy
bezbłędnie zrealizowane. reżyser wprowadził kilka zmian do treści dramatu, a także pokazał, że można go odczytać zgodnie z jego duchem, nie idąc krok za krokiem za słowem Mrożka. Wprowadzone zmiany dotyczą głównie aktu trzeciego. przedstawienie mówiące o naszej sytuacji tu i teraz. , aktualizacją do stanu dzisiejszej refleksji na temat rosyjskiego losu, choć nie tylko rosyjskiego. Po doświadczeniu komunizmu może nam się wydawać, że wszystko to jest już daleko za nami i teraz możemy oceniać ten czas z większym
spadek wiarygodności pracowni Rafała i odpływ klientów z jego firmy. Razem z Pauliną starają się to zaufanie odbudować. Sytuacja staje się tym bardziej dramatyczna, że bank zaniepokojony kłopotami finansowymi Roznera, żąda natychmiastowej spłaty kredytu, zaciągniętego na rozwój firmy. Rafał może stracić swój dom. Kupnem willi, która prawdopodobnie zostanie wystawiona na licytację, interesuje się Aleks. Radio Freak zaczyna zdobywać coraz więcej słuchaczy. Praca Doroty Małgorzata Socha zostaje doceniona przez
zasady, na których będą współpracować. Nie pierwszy raz ich spotkanie ktoś bacznie obserwuje. Załamany Kuba wszędzie poszukuje Krystyny. Nieoczekiwanie na pomoc przychodzi mu Wiktor, który zdradza miejsce jej pobytu. Czy Kubie uda się przekonać Krystynę do powrotu? Maria przyjmuje najmniej oczekiwanego pacjenta - jest nim Max Wolar… Sasza karci Zuzę za brak postępów w tańcu. Dochodzi między nimi do małej sprzeczki, która kończy się… miłym spotkaniem w kawiarni. Maja długo czeka na powrót Rafała do domu. Maja